piątek, 23 stycznia 2015

Odda

Moje serce Tobie dałem,
Bo nigdy nikogo tak nie kochałem,
Ty je unosisz, miłością czarujesz,
Mój Ty Aniele czy Ty to czujesz ?

Tuląc Ciebie w moich ramionach,
Namiastkę raju dajesz mi na dłoniach,
Jesteś delikatna ja kwiatek, orchidea,
Delikatność Twoich dłoni dech w piersi zapiera,

Usta niczym kielich zbierający poranną rosę,
Słodkie jak nektar boski,
W pocałunku Cię o niego proszę,
I patrzeć w te oczka hipnotyzujące,
Bo one są takie błyszczące,
Jak gdyby skradły światło gwiazdą iskrzącym.

Marzenia z Tobą razem spełniać chce,
Rano przy Tobie budzić się,
Pocałunkiem Cie obdarzać 
Tulić w smutku i o uśmiech na twarz przyprawiać,

Byś zawsze była szczęśliwa,
Miłością naszą już zawsze żyła,
Kocham Cię Skarbek na dobre i złe,
Nie oddam nikomu, nie, nie, nie.

Każdy na swej drodze życia spotyka osoby warte zapamiętania i nie
Ale ja już 

Są chwile dobre i złe
Niektóre usuwamy w cień
I chcemy jak najprędzej o nich zapomnieć
Ale się nie da, bo pozostawiły rany w sercu
Inne znów są piękne ale ulotne
Chodź chcemy by moment trwał wiecznie
Ulatuje niczym liść z drzewa w ułamku sekundy
Chodź są tak krótkie to nie zastąpią ich żadne pieniądze

Mocard

wtorek, 20 stycznia 2015

Rison Smile

A więc uśmiechnij się 
Pokaż uśmiech własnie tak
Bo piękny może być Świat
Z Tobą radośniej jest żyć
Marzeniem wydaje się tu z Tobą być

O już widzę 
W górę kącik ust się pnie
Zaraz Ona znów oczaruje mnie
I będzie jak w bajce
Ja książę dla Ciebie na zawsze

Co dnia uszczęśliwiać Cię chce 
Ciebie Kocham, Tak Cię
Zrozum słowa me 
Życie w końcu do mnie uśmiechnęło się
Los nasze drogi splótł
I życie stało się piękne jak z nut

Kochanie uwierz w marzenia 
One są naprawdę do spełnienia 
Lepiej spróbować niż później żałować

Ja chwycę Cię za ręce
W ciszy i przy piosence
Marzenia spełniać z Tobą chce
Bo Kocham Cię ,,Oł Jee "

Mocard

Ps. Z specjalną dedykacją dla mojej Ukochanej <3

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Ręce W Krwi

Poszedł sam wzdłuż strumyczka małego,
Rozmyślając ile Ona znaczy dla niego,
Coraz mocniej strumyk płynął,
Coraz mocniej krople upadały,
I jego ręce obmywały.

Słony strumyk tej goryczy,
Dla niej przecież jest niczym,
Ona go nie kocha,
Ona nie rozumie,
On jak kamień w wodę,
Między falami pod wodę sunnie.

Słońce już zachodzi,
Ciemność go pogrąża,
Od przyjaciół się odcina,
A w pokoju przy suficie lina.

Nagle bierze w dłoń żyletkę,
Ręce drżą z przerażenia,
Chłopak siada tuż pod ścianą,
Jedno oka mgnienie,
Tnięcie szybkie ręki,
Wnet odchodzą już udręki.

Tak w głęboki sen zasypia,
Wręcz oddając resztki życia,
Już wyzionął ducha swego,
Ta miłość nie była dla niego ...

Mocard